Kapela Acid Drinkers wystąpi na festiwalu w Opolu. Walczą o Superjedynkę z zupełnie mi nie znanym zespołem Manchester. Na swoim profilu muzycy cieszą się z misji „gruzowania Opola” oraz zapowiadają dzieło „zniszczenia” tamtejszej publiczności. Na YouTube niektórzy fani nieco marudzą, że Titus (wokalista) się sprzedał, skomercjalizował i zespół zbliża się do nędznych popowych gwiazdek. Trochę wiary! Po tym z jaką manierą odbierają nagrody na ceremonii Fryderyków sądzę, że źle nie będzie. Naprawdę słuchając ich tyle lat ciężko uwierzyć, że jak grzeczne dzieci z podstawówki wyjdą grzecznie na scenę, zagrają ładny kawałek i podziękują. To nie Kombi!
Zagrają cover – Hit the Road Jack z najnowszej płyty Fishdick Zwei. Do utworu powstał teledysk:
Tym utworem raczej nie pozamiatają. Gdyby zagrali coś ze starszych numerów, to faktycznie publiczności nieprzywykłej do cięższego grania mogłyby zwiędnąć uszy. A klasyczny kawałek Ray’a Charlesa w takiej aranżacji ma szansę spodobać się szerokiej publiczności. Poza tym jest moda na niegrzecznych chłopców i sądzę, że Superjedynka Kwasożłopom już zasądzona.
Na marginesie: Fishdick Zwei jest płytą niezywkle dobrą i różnorodną, a pierwszy promujący ją singiel, Love Shack, nagrany z Anią Brachaczek, to absolutne mistrzostwo.
Wszystko wygląda więc na to, że w Opolu, w najbliższy piątek, fani rocka będą mieli okazję pokazać, że potrafią swoich faworytów (jeśli chcą) wprowadzić do mainstreamowych mediów (zwłaszcza jeśli głosowanie jest SMSowe). Przecież dokładnie taki sam przypadek mieliśmy kilka lat temu w czasie Eurowizji, gdzie finlandzki zespół Lordi pokonał róż, puder i żel – czyli ogólnoeuropejski zbiór nędznego popu, dzięki mobilizacji fanów rocka, metalu i generalnie gitar. Lordi do samego końca występował w strojach i grał swoją muzykę, mimo nieco łagodniejszego kawałka finałowego. Acid Drinkers od finlandzkich przebierańców gorsi na pewno się nie okażą i jeśli wyjdą pod krawatami i usiądą na stołeczkach trzymając akustyczne gitary będę w wielkim szoku.
Na deser reklamy, jakimi program pierwszy telewizji polskiej, promuje festiwal. Rozumiem, że miało być śmiesznie i niskobudżetowo, ale to jest po prostu bardzo, bardzo słabe. Animacja jest żałosna, dzieci w gimnazjum robią lepsze. Reszty nawet nie da się skomentować. Do tego wrzucono na YouTuba 12 wersji tej reklamy. Co jedna, to gorsza.






Najnowsze komentarze